Czy jest dopuszczalne poprawienie omyłki w gwarancji wadialnej?

Czy jest dopuszczalne poprawienie omyłki w gwarancji wadialnej?

 

W wyroku z dnia 9 lutego 2012 r., KIO 150/12, Krajowa Izba Odwoławcza odniosła się do dopuszczalności poprawienia omyłek w gwarancji wadialnej. Krajowa Izba Odwoławcza zwróciła uwagę, że „ze względu na specyfikę tego zobowiązania, treść gwarancji nie powinna być poddawana wykładni elastycznej i liberalnej (tak też wyrok KIO 1514/10 z dnia 30 lipca 2010 r.).

Dla ustalenia treści gwarancji ubezpieczeniowej (oświadczenie woli gwaranta) zastosowanie znajduje także kodeks cywilny wskazujący na reguły rządzące wykładnią oświadczeń woli. Przede wszystkim powołać należy art. 65 § 1 k.c. (oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje), który - z zastrzeżeniami wynikającymi z powoływanego wyżej wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 11 stycznia 2006 r. (sygn. akt I ACA 761/05) - niewątpliwie należy uwzględnić ustalając treść gwarancji wadialnej. W tej kwestii Izba podziela stanowisko Krajowej Izby Odwoławczej wyrażone w wyroku z dnia 30 lipca 2009 r. (sygn. akt: KIO/UZP 930/09), w którym zostało zauważone, iż nie ma możliwości poprawienia omyłki pisarskiej w dacie wystawienia gwarancji ubezpieczeniowej na etapie oceny ofert, gdyż ustawa nie daje takiej możliwości. Jednocześnie Izba opowiedziała się za możliwością zastosowania w takiej sytuacji art. 65 k.c.

W tym miejscu zasadne jest powołanie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2007 r. (sygn. akt IV CSK 95/07), w którym Sąd ten odniósł się do zasad wykładni wynikających z art. 65 k.c. zwracając uwagę, iż "ustalając znaczenie oświadczenia woli należy zacząć od sensu wynikającego z reguł językowych, z tym, że przede wszystkim należy uwzględnić zasady, zwroty i zwyczaje językowe używane w środowisku, do którego należą strony, a dopiero potem ogólne reguły językowe. Trzeba jednak przy tym mieć na uwadze nie tylko interpretowany zwrot, ale także jego kontekst. Dlatego nie można przyjąć takiego znaczenia interpretowanego zwrotu, który pozostawałby w sprzeczności z pozostałymi składnikami wypowiedzi. Kłóciłoby się to bowiem z założeniem o racjonalnym działaniu uczestników obrotu prawnego. Przy wykładni oświadczenia woli należy - poza kontekstem językowym - brać pod uwagę także okoliczności złożenia oświadczenia woli, czyli tzw. kontekst sytuacyjny (art. 65 § 1 k.c.). Obejmuje on w szczególności przebieg negocjacji, dotychczasowe doświadczenie stron, ich status (wyrażający się, np. prowadzeniem działalności gospodarczej)".

Krajowa Izba Odwoławcza zgodziła się z wyrażanymi orzeczeniach poglądami wskazującymi na niestosowanie do dokumentu gwarancji ubezpieczeniowej art. 87 ust. 1 i 2 Pzp oraz art. 26 ust. 3 i 4 ustawy, ponieważ przewidziane w tych przepisach instytucje odnoszą się do odpowiednio treści oferty oraz do tzw. dokumentów podmiotowych i przedmiotowych, o których mowa w art. 25 ust. 1 P.z.p. Dokument gwarancji wadialnej nie może być natomiast zaliczony do żadnej z tych kategorii.

W ocenie Krajowej Izby Odwoławczej nie oznacza to jednak, iż zamawiający, prowadząc postępowanie z zachowaniem należytej staranności, dążąc do wyboru oferty najkorzystniejszej, nie jest zobowiązany do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości pojawiających się w toku postępowania, a dotyczących składanych przez wykonawców dokumentów o niebagatelnym znaczeniu dla ich statusu w postępowaniu.

Krajowa Izba Odwoławcza podzieliła w tej kwestii stanowisko Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 23 lutego 2007 r., X Ga 23/07, że „formalizm postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, nie jest celem samym w sobie, a ma na celu realizację zasad P.z.p. Stąd przy wykładni i stosowaniu przepisów ustawy należy brać pod uwagę cel ustawy (...)”. Trzeba przede wszystkim wskazać na naczelną zasadę wyrażoną w art. 7 ust. 1 Pzp nakazującą zamawiającemu przygotowywać i przeprowadzić postępowanie z zachowaniem uczciwej konkurencji i równo traktując wykonawców, w konsekwencji czego zamówienie udzielone zostanie wykonawcy, który złożył ofertę najkorzystniejszą. Krajowa Izba Odwoławcza podkreśliła, że formalizm - jak słusznie wskazał zamawiający - ma przede wszystkim gwarantować realizację wyrażonych w art. 7 ust. 1 zasad równego traktowania wykonawców oraz zachowania uczciwej konkurencji, nie tracąc jednocześnie z pola widzenia celu postępowania o zamówienie publiczne, którym jest zawarcie ważnej umowy i realizacja przedmiotu zamówienia. Tym samym granice formalizmu zakreślone są przez ustawę, która pozwala na udzielenie zamówienia wyłącznie wykonawcy wybranemu zgodnie z ustawą (art. 7 ust. 3 Pzp).

Zdaniem Krajowej Izby Odwoławczej za oczywistą omyłkę pisarską należy uznać podanie w treści gwarancji w nazwie przedmiotu zamówienia, obejmującego bieżące utrzymanie i pielęgnację zieleni na terenie miasta K. w latach 2012-2013 - rejon I, jako końcowej daty świadczenia usług roku 2913 (zamiast 2013). Analogicznie Krajowa Izba Odwoławcza oceniła podanie, jako daty końcowej okresu obowiązywania gwarancji wadialnej, na co wskazuje użycie słów „do”, dnia 13 lutego 2011 r. (zamiast 2012).

Oczywistym - w świetle zasad doświadczenia życiowego - jest, iż data końcowa (w tym przypadku obowiązywania gwarancji ubezpieczeniowej) musi być późniejsza, niż początkowa. Uwzględniając fakt, iż kwestionowana gwarancja wadialna miała stanowić wadium w konkretnym postępowaniu (z treści gwarancji wprost wynika jej cel – „gwarancja ubezpieczeniowa zapłaty wadium” stanowiąca „zabezpieczenie zapłaty wadium” przez odwołującego na rzecz beneficjenta: miasta Kalisz w postępowaniu, którego nazwa także jest podana) nie może budzić wątpliwości, iż wykonawca przedkładał ją, aby zabezpieczyć złożoną przez siebie ofertę wadium w celu skutecznego ubiegania się o udzielenie zamówienia, zatem wyłącznie jako omyłkę pisarską należy potraktować podanie roku 2011 jako końcowego roku obowiązywania gwarancji. Odmienna ocena nie znajduje uzasadnienia ani w treści gwarancji, ani w okolicznościach jej sporządzenia i wniesienia, a także sprzeciwiałaby się zasadom logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, w świetle których dokument gwarancji ubezpieczeniowej zawierający końcową datę obowiązywania wcześniejszą, niż data początkowa pozbawiony byłby sensu. Podobnie orzekła Krajowa Izba Odwoławcza w wyroku z dnia 20 stycznia 2011 r., KIO 54/11, stwierdzając, iż nie jest możliwe, z logicznego punktu widzenia, przedłużenie ważności gwarancji wadialnej do wstecznej daty, sprzed roku.

Prezentowane przez Krajową Izbę Odwoławczą stanowisko koresponduje z treścią wniosku o wystawienie gwarancji z dnia 14 grudnia 2011 r., w którym końcowa data obowiązywania gwarancji to 29 lutego 2012 r., a nie 2011 r. Jak wyjaśnił odwołujący na rozprawie telefonicznie modyfikował treść wniosku sporządzonego przy pomocy edytowalnego formularza zamieszczonego na stronie G. (przesłanego Gwarantowi pocztą elektroniczną w dniu 14 grudnia 2011 r.) w zakresie dotyczącym daty dziennej, do której ma gwarancja obowiązywać uzgadniając z Gwarantem, jako końcową datę obowiązywania gwarancji, dzień 13 lutego 2012 r. Także pozostałe dokumenty (skierowane do zamawiającego wyjaśniania odwołującego z dnia 21 grudnia 2012 r., jak również załączona do nich treść aneksu do gwarancji ubezpieczeniowej z dnia 15 grudnia 2011 r. oraz stanowisko G. z dnia 20 grudnia 2011 r. stwierdzające „ewidentny błąd pisarski” w oznaczeniu roku w dacie ważności gwarancji, jak również pismo G. z dnia 19 stycznia 2012 r. skierowane do Krajowej Izby Odwoławczej wskazują jednoznacznie, iż w treści gwarancji wadialnej popełnione zostały oczywiste omyłki pisarskie.

 

Opracowanie: Zespól conexis.pl

 

© 2015 - 2019 conexis.pl / blogprzetargi.pl

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.  Rozumiem i akceptuję